Poszukiwanie pasji i pierwsze zderzenie z tańcem breakdance nastąpiło w wieku 13 lat w 2000 roku. Taniec breakdance silnie był powiązany z kulturą Hip Hop, która w tamtych latach przeżywała wielkie bum i stanowiła ciekawą i nową formę samorealizacji młodzieży. Iskrą zapalającą były teledyski z elementami tańca breakdance poszczane w TV. Wtedy wspólnie z kilkoma znajomymi, zaczęliśmy naśladować tancerzy z teledysków i prezentować na dyskotekach szkolnych. Furora jaką robiły pokazy w szkole wzmocniły pasję, która przetrwała ponad 20 lat. Droga z amatorskiej zabawy do profesjonalnego prowadzenia zajęć była bardzo długa. Siłą rozwijanej pasji była jej unikatowość i trudność ze zdobyciem wiedzy na jej temat. Nie było nauczycieli i szkoły tańca. Byliśmy pierwszą grupą w mieście, która regularnie trenowała i w bardzo krótkim czasie zaczęła dawać pokazy w pobliskich miejscowościach. Kolejne lata to liczne wyjazdy do różnych grup na terenie Polski w celu zdobywania wiedzy i umiejętności. Liczne warsztaty i szkolenia z tancerzami niemal z całego świata. Wielkim wsparciem było centrum kultury, które wspierało grupę w wyjazdach i zdobywaniu wiedzy. Następny krok to uzyskanie dyplomu instruktora i rozpoczęcie pracy w kilu ośrodkach kultury jako instruktor tańca. Taka możliwość dała przestrzeń do dalszego rozwoju, zdobywania umiejętności oraz realizacji wyjazdów na poziomie europejskim. Liczne sukcesy podopiecznych tancerzy były inspiracją do założenia Kętrzyńskiego Teatru Czarno-Białej Strefy Tańca, w ramach którego były realizowane tematyczne spektakle. Widowiska teatralne były wystawiane w licznych miastach m.in. Warszawie, Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim, Olsztynie, Gdańsku, Mrągowie, Giżycku i rodzinnym Kętrzynie. Rozpędzone działania potrzebowały instytucji, która będzie dawała możliwości pozyskiwania środków na działania i tak w 2014 powstało Stowarzyszenie Hip Hop Mazury, które w późniejszych latach zrealizowało wiele wartościowych i ciekawych projektów.
Przyjaciele i znajomi mający wpływ na rozwój uzupełnień, ponieważ pomyślnie w grupie rozwijaliśmy pasję. Nie ma trenera. Opiekunem talentu w późniejszym stali się dyrektor domu kultury, który daje potencjał i rozpoczyna grupę we wszystkich pomysłach i działaniach.
Początkowo talent rozwijaliśmy na spotkaniach towarzyskich we własnej grupie bazując na teledyskach, artykułach z czasopism i skromnym materiale dostępnym w Internecie. Z czasem poznaliśmy grupy z innych miastach i zaczęły się wyjazdy i wspólne treningi. Centrum kultury wysyłało grupę na szkolenia z najlepszymi tancerzami z Europy. Po kilku latach rozwijania pasji przyszedł czas na kurs instruktorski oraz studia.
Swój talent związany z tańcem wykorzystuję już conajmniej od 2000 r.